Ten album jest niczym hołd złożony ulicom Bristolu, z całym pięknem, wdziękiem, wydźwiękiem i atmosferą esencjonalnego trip hopu. Charakterystyczny uderzenie, przesterowana, rzężąca gitarka przywołująca na myśl najlepsze dokonania Massive Attack, inspiracja Portishead, Morcheeba, Crustation a wszystko owinięte świeżym, ciepłym wokalem Nawel Saôdi. W mojej świadomości ten album zapisze się jako bezkonkurencyjne połączenie ciepłych pastelowych form z dusznym i mrocznym rdzeniem, w prostej linii kontynuujący dokonania mistrzów z Bristolu. Drżyjcie angole, Francja nadciąga!płytka po kliknięciu na obrazek
2 komentarze:
Nie mam pytań... Zajebiste-świeże-klarowne brzmienie, przestrzenny miks, bujający basik, dobre bity, wokal kojący.
Zacne dźwięki owszem owszem :)
to również - http://www.jamendo.com/pl/album/16574
Cieszę się, że podoba się to co polecam, zatem pobieraj ziom do oporu co Ci wpadnie w ucho :)
Prześlij komentarz