piątek, 26 listopada 2010

dźwiękowi terroryści na facebook'u

Moje życie za firewallem kwitnie i objawia się tym razem w postaci konta na fejsbuku do którego podchodziłem ze cztery razy i za każdym razem miałem go głęboko w dupie ze względu na interfejs. Zacisnąłem zęby, otworzyłem paczkę fajek, postanowiłem nie turlać dżeffa i podejść do tego z pełna premedytacja i odpowiedzialnością. No i mam owe koto POD TYM sznurkiem. Surowe, bez wodotrysków i żadnych sensowych informacji jak na razie ale nie mam czasu nad nim pracować w chwili obecnej. To tak informacyjnie. A tak juz bardziej muzycznie to na przykład niech będzie to:


6 komentarze:

netmuzyka pisze...

"nie ma cie na fejsbóq nie ma cie wogule"

a jak piszesz bloga to już wcale cię wtedy nie ma, jak cię tam nie ma.

tłiter jeszcze jest ok, bo bezobsługowy. ale last.fm jest wg mnie nadal najlepszym muzycznym komjunity, chociaż nie jest darmowy nad wisłom.

ja fejsbóka jakoś ogarnąłem za pierwszym razem, natomiast majspejs i ja to odwieczna walka...

audioterror pisze...

hehe, no tłitera obczaje, majspejsa zaniedbałem, jamendo także, na last fm sie nie logowałem ale ktos to zrobił za mnie pod szyldem audioterror.blogspot.com i to tyle. A dżezz lubie, jasne, pewnie ale nie w tej chwili ;)

netmuzyka pisze...

obawiam się, żeś sam się "zalogował" do lasta jako artysta.

jak? w tagach mp3 na Twoich składakach nie pojawia się czasem w metadanej 'artist' właśnie adres tego zacnego bloga?

zwróć jeno uwagę, iż:
http://www.lastfm.pl/music/audioterror.blogspot.com
zakwalifikowany zostałeś przez słuchaczy jako 'wykonawca'- tym samym masz słuchaczy, ale nie jest to do końca pewne :)

tak czy srak- last.fm moim zdaniem rządzi. większość blogów netaudio poznałem dzięki temu serwisowi.

zdrowia!

audioterror pisze...

w życiu nie dotykałem last fm...w sensie ze tam się nie rejestrowałem... nie wiem tym bardziej czy rządzi...:)

netmuzyka pisze...

otóż przecież tłumaczę- nie TY się tam zalogowałeś, tylko CIĘ "zaskroblowano" jako artystę.

unikatowy proceder, szczerze polecam.

audioterror pisze...

aaaa.....rozumie teraz......;)