piątek, 9 grudnia 2011

tytułem wstępu, gwoli wyjaśnienia, tako rzecze brenislav...

No i stało się co miało się stać czyli nieuniknione...
Reanimacja audioterrora rozpoczęta....
Cholera wie od czego zacząć tak na dobrą sprawę...
Co się działo w czasie tej nieobecności wiedzą Ci którzy siedzą na babilońskim fejsbuku albo mnie znają osobiście a więc wciągnęły mnie foty, klipowe zajawki, porzuciłem ciepłą budżetową posadkę na rzecz nieznanego które ma wkrótce nadejść a poza tym bez zmian - włóczęga, spliffy, lenistwo zaawansowane, tatuaże i setki płyt na dysku czekających na puszczenie ich tym którzy ich jeszcze nie słyszeli...
Zrobiłem oczywiście kilka pożytecznych rzeczy - okładka nowej płyty Skali plus skadrowanie każdego utworu przy czym całość pod swoje skrzydła wziął moskiewski Clinical Archives, wideo do seta Piotrka po raz pierwszy, wideło Piotrka po raz drugi, klip Skali, fotka na płytkę Kirill Platonkin - Rainbow Depression i pewnie coś jeszcze o czym akurat nie pamiętam.
Jedno jest pewne - pisania na tej stronie za wiele nie będzie, jeno dźwięk i obraz się ostanie, słowa przehandlowałem na nutki i chuj. Tego się trzymam bo zdania zobowiązują. W słowach trzeba zawrzeć jakieś sens, przekaz, otwierać głowy ludziom, grzebać miedzy zwojami literką i inne takie ambitne czynności, które do mnie nie bardzo przemawiają bo ja prosty chłopak z podlasia jestem, łakomy pożeracz dźwięku i jak na razie obywatel żyjący w separacji z piórem.
na ile starczy mi zapału czas pokaże może znowu ze cztery lata zlecą.....
no.
to by było tyle.

1 komentarze:

netmuzyka pisze...

ci się miniaturwy rozciągają na głównej zią!

fajnie, że kombinujesz, ale nie fajnie, że skasowałeś dotychczasowy dorobek... bo skasowałeś- didintju?

ja dla odmiany podejrzewam się o chęć powrotu do netaudiocafe. wordpress jest tak niedzisiejszy jeśli chodzi o embedowanie multimediów, że kurwa jego mać! po co się zatem męczyć? takie sobie zadaję pytania i na razie trwam w zawieszeniu.

chociaż netmuzyki mi szkoda, oj szkoda...

no to- do przeczytania!