wtorek, 23 czerwca 2009
poniedziałek, 22 czerwca 2009
Nie chce mi się.....
Pada, lato w separacji ze słonkiem, nie mam ochoty wstawać rano i ogólnie chujnia. Jedynie dźwięków przybywa, pochłaniam, trawię, zwerbalizować odczuć nie potrafię, nie chce mi się, zatem wrzucam wszystko co odkryłem, wygrzebałem, ponownie poznałem w minionym tygodniu pozbawione rozwlekłych komentarzy.
Reedycja albumu Fluydo wzbogacona o bonus w postaci płyty z remiksami.
Sapple - Dum Time, soczysty, czilautowy projekt z Białegostoku.
Złowieszcze disco czyli specyficzne połączenie ostrego gitarowego grania z przesterowanymi elektronicznymi dźwiękami i popłyniętym wokalem.
Dziedzictwo nowofalowego chłodu i postpunka z dobrze zakamuflowaną taneczna pulsacją.
Brytyjczyk Tom McNab opowie nam historię przy dźwiękach funkowgo rytmu, downtempo i brzmieniach starego Hammonda.
wszystkie płytki do ściągnięcia po kliknięciu okladki ;)
Etykiety:
inne
poniedziałek, 8 czerwca 2009
Wpis niemuzyczny
Postawiłem sobie jakiś czas temu takie założenie: skoro płytka ma fajną okładkę, zrobioną ze smakiem i mówiąc lakonicznie - ładną, to jej zawartość, powinna być utrzymana w dobrym tonie. Przyznam, że hipotezę podtrzymuję nadal a to z uwagi na znikoma niekompatybilność treści audio ze stroną wizualną. Ułatwia mi to przemierzanie tego całego uniwersum dźwięków. Podpierać przykładami mi się nie chce...Z dupy strony zacząłem, więc przejdę do meritum. Chciałem niesamowicie podziękować TEJ PANI, którą btw serdecznie pozdrawiam i czule ściskam ;P, za nowy nagłówek na moim blogu, który dostałem z całkowitego zaskoczenia, ukrycia i nawet nienacka. Nie muszę dodawać, że , mówiąc bezczelnie, chuligańsko aczkolwiek niezwykle obrazowo i przejrzyście - kurwa, jest zajebisty. Polecam zapoznanie się z twórczością Autorki. Pozdrawiam wszystkich i tym kończę ten wpis niemuzyczny. Wrzut nad tekstem oczywiście Ssselena.
Etykiety:
inne
sobota, 6 czerwca 2009
Radogost
Projekt Niewidzialne Świnie
Jest dobrze. Mrocznie, spokojnie i bezkompromisowo. Dwie epki utrzymane w stylistyce Bauhaus, Joy division, naszego rodzimego Variete czy Hotel Kosmos. Wokal wydaje się czasami nieco pretensjonalny, gdzies tam dźwięki nierówne, poszarpane nazbyt ale bez obaw, żaden muzyczny konglomerat, czysta polska alternatywa. Mieszam od dwóch dni z Hindsight Anathemy i Flowers of evil krakowskiego ZOOid. Muszę przyznać że daje więcej niż radę. Zdecydowanie nie polecam w stanach obniżonego nastroju.
Etykiety:
alternative,
darkwave
piątek, 5 czerwca 2009
Subskrybuj:
Posty (Atom)
